TASK Yachting Club
home  |  media   partnerzy  |  aktualności   kalendarz   stowarzyszenie   kontakt
o nas | rejsy | czartery | eventy | szkolenia | business yachting | klienci| ubezpieczenia
 
 

Cyklady 22.09.-06.10. - Bavaria47 Porto Candia

Trasa:

  • Ateny-Kalamaki (Marina Alimos)
  • Serifos - Koutala
  • Sifnos - Kastrou
  • Milos - Adhamas
  • Santorini - Skala Thira
  • Ios - Port Ios
  • Kithnos - Loutra
  • Kithnos - Ormos Kolona
  • Ateny-Kalamaki (Marina Alimos)

Nasza załoga:

Od prawej: Krzysiek, Gabrysia (II oficer), Grzegorz, Irek (I oficer), Michał (kapitan).

Dominik (III oficer)robi zdjęcie, Marek i Jerzyk dojechali później.

Marek Jerzyk Dominik

Pierwsze godziny w Atenach

Do Aten polecieliśmy samolotem - kto zrobił wcześniej rezerwację, płacił za bilety w obie strony nie całe 300zł. Na lotnisku jesteśmy nad ranem dlatego postanawiamy przytulić się do jakiejś ławeczki i przekoczować. O 0800 budzi mnie policjant mówiąc po angielsku - Proszę Pana już jest nowy dzień - i odchodzi. - Co on zgłupiał - myślę sobie - przecież wiem, że jest nowy dzień, od dobrych kilku godzin. Dopiero po kilku dniach zaprzyjaźniony Grek wytłumaczył mi, że jest tutaj taki zwyczaj, że na lotnisku, czy dworcu kolejowym, można leżeć, spać, ale tylko w nocy. Kiedy dochodzi 0800 trzeba się podnieść, musi być porządek.

Od kiedy tylko opuściliśmy port lotniczy, Grecja zaczęła podbijać nasze serca na wiele magicznych sposobów. Kolory, zapachy, architektura, kuchnia, pogodni i spontaniczni ludzie, zupełnie inny rytm życia... to co na dzień dobry nas zaskoczyło to niewielka liczba szafek - przechowalni bagażu - śniadanie zjedliśmy w towarzystwie plecaków i walizek. Po kilku próbach znaleźliśmy 2 wolne, gdzie upchnęliśmy swoje rzeczy, a potem na miasto:)

Z lotniska jedziemy na Monasteraki i targ rybny...

Potem ruszyliśmy w kierunku bogów, czyli na Akropol

Na Akropolu czułem się jakbym palcem dotykał nieśmiertelnych myśli - antycznych bogów. Historia mająca tysiące lat nagle jest na wyciągnięcie ręki, ciarki chodziły po plecach (bilet wstęu 11e), honorowali kartę euro 26 i ISC.

Grecy mają ciekawe podejście do życia, nie śpieszą się, są wyluzowani, nie denerwują się, na wszystko mają czas. Poza tym lubią się targować. Kupując nawet w sklepach, należy chociaż o kilka euro spróbować obniżyć cenę. Podam kilka przykładów: koszula kosztowała 24e - kupiona za 16e, lornetka 35e - kupiona za 18e, obruz 60e - kupiony za 13e. Pamiętajcie nie dajcie się oskubać!

Piwko w knajpce (5e), trzeba było się ochłodzić a ponad to musieliśmy poczekać na pełną godzinę - zmiana warty przed Pomnikiem Nieznanego Żołnierza. Zmiana warty jest bardzo widowiskowa, żołnierze mają niesamowity krok, wymachują nogami. Wszystko jest bardzo uroczyste i poważne, szkoda tylko, że część turystów nie potrafi tego uszanować.

Wydaje mi się, że było barzdiej suche powietrze niż w Polsce. Dzięki temu nawet przy słonecznej pogodzie nie odczuwało się upału, pot się nie lał po plecach oraz nie byliśmy ospali - jak w Warszawie w upał. Powietrze miało zapach nie do opisania, zioła, piasek, rośłiny...

Nasz jacht Porto CandiaNasz jacht Porto Candia

 

 
 

© AG Wilkin
Biuro Sprzedaży:
TASK Travel SDH Sezam
Ul. Marszałkowska 126/134(przy stacji METRO ŚWIĘTOKRZYSKA)
tel.: 022 374 65 10 e-mail: info@task.org.pl

Projektowanie stron